Sprawdź:
Zobacz:
autor komakino 16-11-2007 16:11:13
Na początku lat osiemdziesiątych, na progu ery syntezatorowego rocka, nowe zespoły pojawiały się niczym grzyby po deszczu. Szansę miał praktycznie każdy, kto brzmiał jak Gary Numan lub głosił tęskne, romantyczne hasła. Wśród artystów próbujących szczęścia w koncernach płytowych znalazł się Mark Hollis, dysponujący ciepłym, pełnym zadumy i smutku głosem. Firma Island nie spisała z nim wprawdzie umowy, ale umożliwiła dokonanie próbnych nagrań. Hollis zaprosił do pomocy kilku swoich przyjaciół i tak powstał Talk Talk, który tworzyli: Paul Webb (bg), Lee Harris (dr), Simon Brenner (inst. klawiszowe) i Mark Hollis (voc).

Materiał pochodzi z Magazynu Muzycznego - wydanie 12 z 1986 roku .

Zarejestrowane utwory trafiły najpierw do radia, a potem w ręce szefów koncernu EMI. Był rok 1981. Na listach przebojów królowały nagrania Ultravox, Visage, OMD, a także podopiecznych EMI, pięciu niezwykle modnych chłopców znanych jako Duran Duran. Gdy w lutym 1982 roku po raz pierwszy pojawił się na rynku singel firmowany nazwą Talk Talk, Duran Duran mieli już za sobą longplay i kilka przebojów.

Jako uznani wykonawcy, zaprosili Talk Talk na wspólne koncerty. Z jednej strony pomogli grupie w debiucie, z drugiej przyćmili ją swoim sukcesem, a także dali broń do ręki krytykom muzycznym. Talk Talk Oskarżony został o naśladowanie Duran Duran (o którym rok wcześniej pisano, że brzmi jak Ultravox dla ubogich), chociaż muzyka komponowana przez Marka Hollisa był znacznie ciekawsza. Charakteryzował ją przede wszystkim bardzo silny ładunek emocjonalny i bogate brzmienie - prawdziwa "ściana dźwięku" kreowana przez syntezatory. Pod względem melodycznym, piosenki Talk Talk miały w sobie wiele uroku i nastroju The Moody Blues.

Po debiutanckim singlu Mirror Man pojawił się drugi - będący jakby wizytówką grupy = Talk Talk, a po nim pierwszy album - The Party's Over (lipiec 1982). Niezauważony w Anglii, odniósł on spory sukces w innych krajach Europy, a także w USA, gdzie zespół odbył jesienne tournée. W 1983 roku pojawiły się tylko dwa single - My Foolish Friend i Such A Shame, gdyż grupa pracowała nad następnym albumem. Tymczasem odszedł pianista Simon Brenner, a jego miejsce zajęli dwaj muzycy - Tim Friese-Greene i gościnnie Ian Curnow. Pierwszy z nich został producentem płyty It's My Life wydanej wiosną 1984 roku, która znowu została przyjęta pozytywnie wszędzie z wyjątkiem Wielkiej Brytanii. Mark Hollis nie przejmował się tym zbytnio, zawsze podkreślając, że Talk Talk to jego hobby, a nie zawód: Pragnę oddzielić muzykę od czegoś, co zwie się image. Dlatego nie umieszczamy fotografii na okładkach swoich płyt, tylko ilustracje. Nie chcę, aby nas porównywano na przykład do Spandau Ballet. Nie pragnę być gwiazdorem, chcę po prostu robić płyty.

Na trzeci album sympatycy Talk Talk czekali znowu dwa lata. Pod koniec lutego 1986 roku The Colour Of Spring był już w sprzedaży, a piosenka Life's What You Make It na listach przebojów. O grupie zrobiło się głośno. W tygodniku "New Musical Express" pojawił się wywiad - Mark Hollis nie entuzjazmował się jednak zbytnio tym faktem: Prasa istnieje, aby ludzi pouczać, a nie umie docenić sztuki - czyli jest nieodpowiedzialna. Pracuję, bo to mnie bawi. Przez rok siedziałem w studiu, zrealizowałem dokładnie taki album, jaki chciałem. Uzyskałem od Talk Talk absolutnie wszystko i tylko to się dla mnie liczy. Jakby na zasadzie złośliwej riposty, w tym samym numerze "NME" pojawiła się recenzja płyty The Colour Of Spring, w której Talk Talk przyrównany został do dinozaurów w rodzaju Yes, Jethro Tull i The Moody Blues. Jej autor jakby zapomniał, że od kilku lat rock progresywny stał się znowu modny...
Talk Talk zrealizował trzy duże płyty na przestrzeni pięciu lat istnienia - każda z nich jest inna. The Party's Over to zbiór porywających do tańca, a zarazem upajających melodyką piosenek. Każdy utwór mógłby być przebojem: Today, Talk Talk, Another Word, It's So Serious... Wyróżniają się dwie dłuższe, nastrojowe kompozycje - The Party's Over i Have You Heard The News? Jak na debiutancki album, zaskakuje on równym poziomem i dojrzałością. Zdecydowanie przerasta pierwszy longplay Duran Duran, do którego porównywano go zapewne dlatego, że nad obiema pozycjami pracował producent Colin Thurston.

It's My Life to zbiór bardziej zróżnicowany, co jednak nie wyszło mu na dobre. Jest to płyta jakby słabsza, mniej efektowna, miejscami nawet monotonna. Mark Hollis wybrał nową drogę: postawił na bardziej kameralne, wysmakowane brzmienie (Renee, Tomorrow Started), choć w niektórych nagraniach zachowała się pełna rozmachu dawna melodyka (Such A Shame, Call In The Night Boy). Niemniej, w porównaniu z The Party's Over, brzmi on cokolwiek ubogo - z perspektywy lat widać jednak, że był to po prostu brudnopis The Colour Of Spring.

Na ostatnim albumie Talk Talk zrezygnował prawie całkowicie z instrumentów elektronicznych, wypracowując w ten sposób ciekawsze brzmienie. Muzycy zaprosili nawet
do studia orkiestrę i chór. Trzyosobowej grupie towarzyszy też kilku znanych artystów, m.in. Stevie Winwood, Morris Pert, David Rhodes. Długie, trwające ponad sześć minut kompozycje nie mają w sobie już nic z taneczności The Party's Over - dominuje w nich kameralny nastrój (April 5th, Chameleon Day), poetycka zaduma (Happiness Is Easy) czy prawie symfoniczny rozmach (Time It's Time). Równie barwna "ściana dźwięku" pozostaje niby ta sama, ale stworzona innymi środkami. Zaś Mark Hollis, którego głos jest zdecydowanie najważniejszym instrumentem w muzyce Talk Talk, swym śpiewem nadaje płycie romantycznej poetyki.

TOMASZ BEKSIŃSKI


Wszystko zaczęło się w roku 1975, gdy niedoszły psycholog dziecięcy Mark Hollis, porzuciwszy studia przyjeżdża do Londynu. Tu, z pomocą swego starszego brata Eda Harrisa (producenta znanego juz wówczas w światku muzycznym), zakłada punkową kapelę

The Reaction. Jedynym interesującym nas faktem z jej krótkiego żywota jest napisana przez braci piosenka, będąca pierwowzorem utworu "Talk Talk", która w 1979 roku zostaje umieszczona na punkowej składance "Streets". W tym samym roku The Reaction rozpada się. Jednak Mark nadal doskonali swoje pomysły pod okiem brata, a ten efekty jego pracy przedstawia wydawnictwu Island Music. Zainteresowana materiałem wytwórnia wprawdzie nie podpisuje z nim kontraktu, ale udostępnia swoje studio, a Ed dokoptowuje mu do pomocy młodych muzyków sesyjnych - basistę Paula Webba i perkusistę Lee Harrisa. Gdy próby wypadają pomyślnie, a do grupy dołącza klawiszowiec Simon Brenner, zapada wreszcie decyzja - powstaje Talk Talk.
Wspólne sesje owocują koncertami oraz prezentacjami w kilku audycjach radiowych, a wreszcie podpisaniem w styczniu 1982 roku kontraktu z EMI Records. Koncern oddaje ich
pod opiekę producenta Colina Thurstona, który ma pod swymi skrzydłami odnoszącą już wówczas gigantyczne sukcesy grupę Duran Duran. Ma to pomóc TT w debiucie i jednocześnie skazuje na bycie ich kolejną kopią. Oba fakty potwierdzają pierwsze wydane single: w styczniu 1982 roku "Mirror Man" i dwa miesiące później "Talk Talk" oraz zaproszenie do supportowania DD na trasie koncertowej. Po słabym przyjęciu przez słuchaczy pierwszych nagrań, w czerwcu na listach przebojów już zdecydowanie lepiej radzi sobie nowa piosenka "Today", będąca bezpośrednią zapowiedzią pojawiającego się w lipcu 1982 r. albumu "The Party's Over". Pod względem muzycznym trzyma się on odgórnie "zaplanowanych" przez EMI klimatów, jednak niezwykle ciepły głos Hollisa i jego niebanalne teksty połączone z mocno rytmiczną i elektroniczną, acz melodyjną muzyką dają zaskakująco świeży efekt. Wykrojono z niej jeszcze na singla kolejną piosenkę opartą na ostrym, szybkim uderzeniu perkusji Harrisa, długich pseudo-orkiestrowych tłach i lekko nosowym, ekspresyjnym śpiewie Hollisa - "Another Word", a na uwagę jeszcze na pewno zasługuje spokojna ballada "Candy". Za ciekawostkę należy uznać okładkę autorstwa Jamesa Marsha, którego surrealistyczne wizje będą od tej chwili graficzną wizytówką grupy. Mark nie jest jednak zadowolony z narzuconego mu przez wytwórnię kaftana "syntezatorowego boysbandu", który zdecydowanie zbyt ciasno opina jego pomysły. Stara się go więc wyzbyć, najpierw odsuwając od grupy Simona Brannera, a następnie zapraszając do współpracy producenta i multi-instrumentalistę Tima Friese-Greene. Staje się on od tej chwili czwartym, z własnej woli nieoficjalnym członkiem grupy, w którym Mark znajduje idealnego partnera do realizacji swoich muzycznych ambicji.

Płyta "It's My Life" (1984), zawierająca zdecydowanie dojrzalszy materiał od poprzedniczki, choć żyjąca jeszcze elektronicznymi klimatami, jest tak naprawdę fascynującym zaproszeniem do arcydzieła jakim staje się następny album z roku 1986 - "The Colour Of Spring". Obie te płyty zawierają najbardziej znane utwory grupy, m.in.: "It's My Life", "Such A Shame", "Dum Dum Girl" oraz "Life's What You Make It", "Living In Another World", "Happiness Is Easy". Pokazują one nieczęsto spotykąną doskonałą harmonię dwóch twórców - tutaj Hollisa i Friese-Greene'go, owocującą wielką liczbą olśniewających pomysłów zebraną w kilkunastu fascynujących dźwiekowym przepychem kompozycjach, głęboko zatopionych w hipnotyzującym rytmie.
W tymże roku EMI wysyła swą wówczas już gwiazdę na światowe tournee, a w oczekiwaniu na następny projekt grupy przymyka oko na wszelkie ograniczenia czasowe i budżetowe. Tymczasem w wielogodzinnych improwizacjach rodzi się niezwykła muzyka, która w roku 1988 zaskakuje wszystkich. Samo EMI nie bardzo wie jak podejść do zawartych na płycie "Spirit of Eden" kilkunastominutowych, śmiałych artystycznie ambientowo-jazzowych suit, w których głos Marka, szepcząc nam metaforami o duchowych doznaniach, ukrywa się gdzieś
z tle muzyki, pragnącej bliskości i skupienia słuchacza. Jej atmosfera tworzy poważne wyzwanie nawet dla wyrobionego odbiorcy, a już na pewno niewiele ma wspólnego z poprzednimi dokonaniami T.T. Szok wydawcy jednak szybko mija i na rynku pojawia się najpierw składanka największych przebojów grupy, wreszcie przynosząca EMI Records krociowe zyski, wkrótce potem stworzony nieco na siłę singiel z mocno skróconą wersją "I Believe In You" i wreszcie płyta z remiksami ich utworów. Grupa w sądzie próbuje bronić własnej wizji muzyki, twierdząc, iż udostępniany na kolejnych ich płytach materiał jest jedyną, ostateczną jego wersją. Ciśnienie narasta - EMI odsuwa zespół z dalszych planów wydawniczych, opuszcza ich Paul Webb i gdy wreszcie sąd przychyla się do opinii zespołu, wszyscy czują się już zmęczeni całą sytuacją.
W Verve, oddziale koncernu Polydor, zajmującym się muzyką jazzową, ukazuje się we wrześniu 1991 ostatni album "Laughing Stock", rozwijający pomysły z poprzedniej płyty,
lecz odkrywający nieco silniej rytm i jeszcze bardziej posuwający kompozycje w muzyczną abstrakcję.
Mimo rozwiązania grupy, nie umiera jednak sama muzyka i w roku 1994 sekcja rytmiczna T.T., czyli Lee Harris oraz Paul Webb pod nazwą .O.Rang wydaje swój pierwszy album "Herd Of Instinct", a w roku 1998 sam Hollis przedstawia nam własną płytę. Czas na niej zatrzymał się przez te 7 lat i wciąż możemy rozkoszować się odurzająco ciepłym głosem Marka oraz muzyką, której głównym zadaniem - jak twierdzi sam autor - jest duchowe oświecenie i wzbogacenie naszej duszy.

polecane strony:
http://users.cybercity.dk/~bcc11425/
http://www.talktalk.hu/eng/
http://people.freenet.de/talk-talk/site1.html (niem.)

dyskografia (skrócona):

Albumy:
1982 - The Party's Over
1984 - It's My Life
1986 - The Colour Of Spring
1988 - Spirit Of Eden
1991 - Laughing Stock
1999 - London 1986 (live)

Single:
1982 - Mirror Man
Talk Talk
Today
Talk Talk (re-release)
1983 - My Foolish Friend
1984 - It's My Life
Such A Shame
Dum Dum Girl
1986 - Life's What You Make It
Living In Another World
Give It Up
I Don't Believe In You
1988 - I Believe In You
1990 - It's My Life
Life's What You Make It
Such A Shame
1991 - Living In Another World (remix)
After The Flood
New Grass
Ascension Day

Składanki:
1990 - Natural History
1991 - History Revisited
1997 - The Very Best Of Talk Talk
1998 - Asides Besides (2CD)


Fotki i artykuł Beksińskiego dostarczyła Komakino.
Pełną biografię grupy opracował Gjon.
Dziękujemy !

6918 Wyświetleń | Oceny: (0 Ocen)
Artykuły działu
Riccardo Campa 22/08/2008 Riccardo Campa (...
Galaxy Hunter 8/04/2008 Galaxy Hunter - ...
Mike Mareen 16/11/2007 Mike Mareen urod...
Talk Talk 16/11/2007 Na początku lat...
Boytronic 16/11/2007 Grupa oryginalni...
The Alan Parsons Project 16/11/2007 Nazwa zespołu "...
China Crisis 16/11/2007 Początkowo duet...
Real Life 16/11/2007 Australijski zes...
Icehouse 16/11/2007 Australia, rok 1...
Heaven 17 16/11/2007 Wszystko zaczę...
Freur 16/11/2007 Początkowo duet...
Blancmange 16/11/2007 Anglia, Harrow r...
Naked Eyes 16/11/2007 Naked Eyes to br...
ABC 16/11/2007 Nie będziemy tu...
Rick Springfield 16/11/2007 Richard Lewis Sp...
Alphaville 13/11/2007 Nazwa Alphaville...
Herreys 13/11/2007 Ze Szwecji wyjec...
Scotch 13/11/2007 Powstanie grupy ...
Silent Circle 13/11/2007 Ci trzej panowie...
Patrick Cowley 8/11/2007 Patrick Cowley -...
Fake 8/11/2007 Historia tej szw...
TOP80 na Facebooku
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Power Play Tygodnia
Proponuje: Adrian77
Wykonawca: Blue System
Tytuł: This Old Town
Rok:1994