Sprawdź:
Zobacz:
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek:

Tam Harrow - a to heca...

 (Przeczytany 3321 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wizart
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +1/-0
Offline Offline

Debiut: 2001/12/11
Wiadomości: 2153

All italo lat 80-90


« : 30-03-2016 22:03:22 »

Witam wszystkich (zwłaszcza starych wyżeraczy, hehe)..
Jakiś czas temu czytałem o aferze Dena Strzałowskiego w kontekscie Toma Hukera..
O ile dobrze wtedy zroumiałem to Harrow jako m lodziak o niewinnej twarzy posłużył jako dekoracja do głosu Hookera. Po latach, kiedy to wcześniejsze umowy przestały obowiazywać, Hookerowi żyłka pękła, kiedy to przeczytał na fejsie, jak Arrow się chwalił swoimi osiągami wokalnymi. Dosżło do zgrzytów, bo żaden z panów nie chciał sie przyznać, że udawał artyste... więc Hooker napisał oświadczenie, że to on podkjładał głos Denowi, ale ponieważ ( tu moje kolokwium) ma w dup*e śpiewanie, bo ma lepsze zajęcia i do tego jest bogaty nie nagrywa juz nic. Jednak ciśnienie mu najwyraźniej nie spadało i postanowił nagrać kilka starych Denowskich pieśni i wrzucił je do neta, by uważnym pokazać jaki z Dena Den (Harrow)... Ja słyszę w Denie - Hokera. Oto przykład:  

https://www.youtube.com/watch?v=_QCQoZDWyp0

Ostatnio przypadkiem wpadłem taki oto klip - to znów nasz Huker:

https://www.youtube.com/watch?v=HJjhktV-TfI

Mam nieodparte wrazenie, że gość chce pogrążyć Dena.....

« Ostatnia zmiana: 30-03-2016 22:03:00 wysłane przez Wizart » Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #1 : 31-03-2016 12:03:01 »

Chociaż temat wydaje się „starym’ miłośnikom italo disco „oklepany” to jednak swoją opinią spowodowałeś u mnie Wizard nieodpartą chęć dyskusji do której mam nadzieję przyłączą się inni forumowicze. Wydawać by się mogło, że tą „oczywistą oczywistość” każdy wie i nigdy już taki moment nie nadejdzie, by znowu o tym bić pianę. A jednak… dzięki ekspansji internetu, temat żyje od dobrych kilkunastu lat.

Z dzisiejszego punktu widzenia widzę, że trzeba go rozpatrywać już na kilku płaszczyznach. Nie tylko Zandri vs. Hooker ale także w kontekście prawdy o tym projekcie, w kontekście podejścia obu panów do tej prawdy, podejścia twórców i producentów projektu DH i wreszcie w kontekście opinii fanów, którzy od zawsze tą prawdę znali i fanów którzy przebojów Dena Harrow dopiero zaczynają słuchać i wiedzą niewiele o kulisach tegoż.  

Prawda o projekcie:

W tamtych czasach (lata 80) projekty italo disco aż roiły się od tego typu manipulacji. Były tego dziesiątki jeśli nie setki. Produkowano utwór, wypuszczano singla na którego okładce często pojawiały się twarze albo nie mające nic wspólnego z projektem,  które miały jedynie przyciągać kupujących, albo były zwykłymi ilustracjami.  „Problem” zaczynał się wtedy gdy produkcje odnosiły sukces  i trzeba było iść za ciosem. Czasami powstawał teledysk, czasami trzeba było wystąpić w telewizji RAI, albo „o zgrozo” dać koncert. Cóż wtedy mieli począć biedni producenci?! Model bardzo dobrze się sprawdzał. Z reguły był pociągający, fani kochali go za wygląd, często dobrze tańczył, modnie się ubierał, miał ekstrawaganckie fryzury itp. tyle, że nie umiał śpiewać. W zaciszu studyjnym można było zrobić wszystko. Podłożyć głos, zmiksować i było git. Na koncercie poleciał playback i też było git. Kolejne produkcje rozchodziły się jak ciepłe bułki i wszyscy byli szczęśliwi, każdy miał z tego kasę. Jeśli projekt się wypalał zmieniało się jego nazwę, a często gęsto dziś nawet sami producenci nie wiedzą kto tak naprawdę śpiewał nie mówiąc już o tym, że o niektórych projektach w ogóle nie pamiętają. Niejednokrotnie prawa do nazwy rozjeżdżały się z prawami do utworów. Nikt nie trzymał tego w garści, chyba że czasami wytwórnie.

W przypadku Den Harrow było troszkę inaczej. Co prawda nazwa nadana od samego początku jego istnienia się nie zmieniała i na samym starcie była nastawiona na kasę (denaro-pieniądze) to chyba przerosła oczekiwania twórców Turatti  i Chieregato. Dlatego w tym momencie trzeba wyraźnie oddzielić początkową raczkującą fazę projektu (dwa pierwsze single zaśpiewane przez Rollando – 1983 oraz trzeci przez Pozzoli- 1984)  od wielkiego bumu w roku 1985 aż do fazy zaniku popularności. To właśnie rok 1985 jest w tym przypadku wielkim przełomem kariery projektu i zarzewiem konfliktu po latach. Kontrakt Rollando skończył się wraz z upływem 1983 roku i podpisał inny, a trzeci singiel „Mad Desire” nie za bardzo po angielsku „wyszedł” śpiewającemu wtedy Silvio Pozzoli, ale na okładce pojawia się… 22 letni wtedy Zandri. Twarz na którą lecą wszystkie 12 – latki. W tym samym czasie Hooker już od dawna mieszka we Włoszech (1980), dawno już został zauważony przez producentów, a do tego jest muzykiem, wokalistą i autorem tekstów (jak się okazało te najważniejsze dopiero przed nim, z których większość stała się przebojami pod różnymi szyldami), zdążył zagrać w filmie i wystąpić w San Remo.
Rynek rządzi więc milioner z Baby Records kupuje cały projekt z dobytkiem osobowym w postaci modela, producentów i… przyszłego wokalisty Hookera zatrudnionego przez tychże właśnie (Turatti  i Chieregato).
c.d.n.

« Ostatnia zmiana: 31-03-2016 15:03:42 wysłane przez Devil » Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #2 : 01-04-2016 11:04:25 »

Hooker jest idealnym kandydatem na wokalistę. Doskonale włada angielskim (z pochodzenia jest Amerykaninem, studiował języki) co nie pozostaje bez znaczenia w przyszłości kiedy nowe utwory zaczną osiągać sukces nie tylko na rynku włoskim ale także w poza nim. Powstaje napisany przez niego „Future Brain”, który dociera do 6 miejsca na listach w Hiszpanii i Szwajcarii i staje się furtką do pójścia „ za ciosem”. Podjęto decyzję o pierwszym albumie. Hooker pisał i śpiewał kolejne przeboje z których chyba największy sukces osiągnął także wydany na singlu „Bad Boy” (3 miejsce we Włoszech). Ostatecznie album „Overpower” zebrał to wszystko co powstało przy wokalnym udziale Hookera w jedną całość (w tym także na nowo nagrany „Mad Desire”z wokalem Hookera) i także nie przeszedł w Europie bez echa, a szczególnie zauważony został w Szwecji i Szwajcarii. Większość z utworów została wydana na singlach, które wychodziły nawet rok po premierze albumu jak np. „Charleston” (1986).  W tym miejscu pozwolę sobie na odrobinę prywaty i powiem, że na albumie znajduje się moim zdaniem najlepszy utwór DH – Feedback.

Tak więc wielki sukces w świecie italo disco. Skłoniło to producentów do zmiany taktyki podejścia do samego projektu. Z projektu studyjnego z muzykami sesyjnymi, kilkoma osobami w chórkach i wokalistami z doskoku Den Harrow „dostał” twarz Zandriego i stał się przed światem wręcz jednoosobową gwiazdą i tak był postrzegany przez bardzo długie lata. Warto zauważyć, że potencjał Hookera wykorzystano w tle tylko częściowo (wokal i autor utworów). A przecież Hooker grał choćby na perkusji. W latach późniejszych nagrywał nawet utwory rockowe i z pewnością lepiej by sobie poradził na perkusji niż Turatti. Komercja w tamtym czasie zagrała jednak na jedną kartę. Zandri zaczął udzielać wywiadów, pojawiać się muzycznych czasopismach, na plakatach ( w tym także reprinty w Polsce), nagrywa teledysk „Future Brain” a nawet z tego co pamiętam z tamtych lat uczyniono z niego super sportowca. Nie weryfikowałem tego nigdy ale pamiętam, że plotka głosiła, że był posiadaczem czarnego pasa w karate lub judo. Często tak właśnie pozował do zdjęć, w białym kimono przepasanym czarnym pasem z rękami wysuniętymi do przodu w pozycji „bojowej” lub wręcz w rękawicach bokserskich w podobnej pozycji.

W okresie tego wielkiego sukcesu Tom Hooker był lekkoduchem i jeśli tylko dostawał dobre pieniądze za swoją pracę ( a dostawał sporo) to nie dbał o kontrakty, prawa autorskie i inne rzeczy. Ważniejsze były wino, piękne kobiety i szybkie samochody. Pod tym względem Zandri był o wiele rozsądniejszy. Zadbał o to by zachować prawa do nazwy i to pozwala mu do dziś się nią szczycić. W 1986 roku ukazuje się na singlu kolejne dzieło Hookera „Catch The Fox”. Pozycja wyjściowa do drugiego albumu Den Harrow.

c.d.n.

« Ostatnia zmiana: 01-04-2016 11:04:35 wysłane przez Alien » Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #3 : 06-04-2016 15:04:24 »

Ciężko określić czas w którym zdecydowano się na jeszcze jeden chwyt marketingowy. Podejrzewam, że mogło to być około 1986 roku, przed ukazaniem się drugiego albumu „Day By Day”. Otóż Zandriego że tak powiem zakamuflowano w tym projekcie podwójnie. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o wokal, ale także o jego pochodzenie. Dla potrzeb marketingowych nawet jemu nadano „nową” tożsamość i pochodzenie. Wytwórnia nastawiała się wtedy na szeroko pojęty rynek europejski, a nawet amerykański. Przewidywania były słuszne, gdyż ów drugi album święcił sukcesy nawet w Kanadzie. Ale żeby to osiągnąć w anglojęzycznym świecie, Den Harrow nie mógł być Włochem i nazywać się Zandri. Do tego typu włoskich produkcji podchodzono na świecie bardzo sceptycznie. Wizerunek włoskiej gwiazdy z akcentem, którego zapewne nie dałoby się ukryć, kłóciłby się także z nienagannym angielskim Hookera słyszanym w nagraniach. Dlatego od teraz Zandri to Manuel Stefano Carry urodzony w Bostonie, Massachusetts. To co jest najbardziej zadziwiające to, że w dzisiejszych czasach wciąż można odszukać w internecie strony z krótkimi notkami biograficznymi na temat Den Harrow, które w ten właśnie sfałszowany sposób podają prawdziwe nazwisko i pochodzenie Zandriego.

Drugi album zbiega się w czasie z sukcesami wokalnymi i twórczymi Hookera w innych projektach. Przykładem niech będzie sentymentalny powrót do Szwajcarii gdzie mieszkał… Lou Sern – Swiss Boy (Lucerna), USSR – Huntingtona czy utwory dla Alby Parietti. Wracając do tematu… Pomimo tego, że album „Day By Day” święcił sukcesy nieporównywalnie większe, a znajdujący się na nim utwór „Don't Break My Heart” wielu uznaje dziś za największy przebój DH (4 miejsce w Niemczech, platyna w Kanadzie), to można śmiało powiedzieć, że w dobie sukcesu następował powolny koniec. Nie tyle koniec samego projektu bo ten był bardzo popularny aż do końca dekady, ale bardziej koniec Hookera w Den Harrow. Mimo, że na „Day By Day” Hooker praktycznie wyśpiewał i napisał (lub był współautorem) wszystkie utwory, to już wtedy producenci pod czujnym okiem wspomnianego milionera rozglądali się za kimś z wyższym głosem. Jak wspomina Hooker w swoim wywiadzie z 2001 roku, bardzo chciał zaśpiewać „Don't Break My Heart” jako Tom Hooker, bo utwór był mu bardzo bliski. Taka propozycja o mały włos odniosłaby odwrotny skutek i utwór wokalnie pod szyldem Den Harrow wykonałby ktoś inny. Zapewne Hookera „pozostawiono” wtedy z uwagi na jego wcześniejsze dokonania (wkład w projekt i efekty finansowe).

Można zadać sobie pytanie. Jak to się stało, że projekt odnoszący światowe sukcesy, zwycięstwa w festiwalach (Festivalbar 1985, 1987) nie został zdemaskowany? Cóż… Milli Vanilli to nie był, chociaż nagrodę Grammy także próbowano przekamuflować w oczach fanów.

Tymczasem jest rok 1988 i zbliżał się album o znamiennym tytule „Lies”.

c.d.n.

« Ostatnia zmiana: 07-04-2016 07:04:23 wysłane przez Alien » Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #4 : 12-04-2016 11:04:21 »

Trzeci album Den Harrow „Lies” promuje kilka singli, a także wydana we Francji na fali tamtejszej popularności utworu „Tell My Why” (1 miejsce) specjalna kompilacja „Born To Love”, która w zasadzie jest kopią drugiego albumu z dodanym nowym tytułowym utworem.
Hooker ponownie jest współautorem wszystkich utworów, głównie z Chieregato i Turattim.
Ciekawostką jest, że współautorem „I Love The Night” był Fred Ventura.

Hooker nagrał wersje demo do wszystkich utworów (w tym chórki), natomiast wokalistą został zwerbowany na rynku angielskim Anthony James. W 1989 roku James zaśpiewał jeszcze dwa nowe utwory wydane na singlu (ostatnie napisane przez Hookera) czyli „Holiday Night” i Take Me Back”. Podsumowanie dorobku stanowiła kompilacja „The Best Of Den Harrow” (1989), która pomimo, że była już drugą z kolei (pierwsza ukazała się w 1987 roku) to najbardziej utkwiła w pamięci fanów nie tylko ze względu na charakterystyczną okładkę, ale także ze względu na zawartość wszystkich największych hitów.

Zandri vs. Hooker

Po 1990 roku Zadri „bierze się” za śpiewanie począwszy od singla „Ocean” chociaż w latach późniejszych Hooker i to poddawał w wątpliwość, jak również poddawał w wątpliwość prawa do nazwy.  W czasie kiedy Zandri był aktywny muzycznie w zasadzie przez całe lata 90-te, Hooker początkowo wycofał się z życia muzycznego. Ciężko powiedzieć co było przyczyną narastającej frustracji Hookera i punktem zapalnym w odniesieniu do projektu Den Harrow. Zandri „walczył” po swojemu. W pewnym momencie zaczął nagrywać swoje wersje utworów śpiewanych przez Hookera. Aż do 2012 roku twierdził w wywiadach, że wszystkie przeboje z lat 80-tych śpiewał osobiście. Dopiero wtedy po prawie 30 latach na fali wszelkich nacisków przyznał się publicznie, że to nieprawda. Bum nastąpił w 2010 roku. Hooker wystąpił z oświadczeniem. Pisano o tym na tym forum:
http://top80.pl/watek-t57234.0.html

c.d.n.

Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #5 : 13-04-2016 13:04:47 »

Pierwszy sygnał od Hookera na temat wokalu w projekcie poszedł w 2001 roku we wspomnianym wcześniej wywiadzie dla portalu Euroflash. W okresie od października do listopada 2010 Den Harrow był przedmiotem kontrowersji na facebooku. Zapewne dlatego w listopadzie 2010 roku Hooker wystąpił wraz Chieregato z oświadczeniami dotyczącymi projektu, które umieścił na YouTube. Rozpoczęła się „wojna” medialna. Zandri odpowiedział tym samym. Poniżej linki do wystąpień Hookera i Zandriego.






W kolejnych latach Hooker „reaguje” powrotem do kilku przeboi z tamtych lat nagrywając teledyski. Remake „Future Brain” pojawił się w 2011 roku, natomiast w 2012 roku „Bad Boy” i bardzo wymowny nawiązujący do tematu „Don't Break My Heart” w którym Hooker udaje brzuchomówcę trzymając w ręku lalkę (link poniżej).

https://www.youtube.com/watch?v=9s6pcnkFXLQ

Kiedy Zandri 14 maja 2012 roku w wywiadzie dla Vanity Fair publicznie przyznaje, że nie śpiewał przeboi Den Harrow w latach 80-tych, wydawało się, że nastąpi koniec tematu. Nie chcę w tym miejscu wyrażać swoich opinii, ale dopatruję się przyczyn powstania projektu Tam Harrow w zachowaniu Zandriego, który od czasu do czasu pozwalał sobie na obrażanie ludzi którzy przynieśli mu sławę. Hooker powołał do życia Tam Harrow jako swego rodzaju pasiż, satyrę na wizerunek DH. Wizerunek, okładki, teledyski, a nawet tytuły singli (np. Idiot)  i płyty (Incredible Idiot 2015) mówią same za siebie. Dodatkowo nadruki „original voice”.

Zandri od czasu do czasu nerwowo reaguje na wszelkiego rodzaju wpisy na portalach społecznościowych. Że nie jest człowiekiem „bez skazy” pokazuje to jego życie prywatne. (Przyp. kradzież  podczas udziału w realisty show w Hondurasie kręconym na jednej z wysp dla RAI2 - 2006, oskarżenia żony o pobicie – 2008-2009). Strona internetowa Den Harrow utrzymywana przez Zandriego milczy na temat Hookera i innych wokalistów mocno odbiegając od prawdziwych dokonań tamtego okresu. Za to dość prężnie opisuje dokonania po 1990 roku.
Zandri ciągle jeszcze zapowiada wydanie książki opisującej zakulisową prawdę o latach 80-tych, ale pewną dezorientację wprowadzają informacje sprzed kilku lat, jakoby już dawno została wydana. Być może to element „wojny” psychologicznej.

c.d.n.

Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #6 : 20-04-2016 10:04:34 »

Pod koniec 2015 Zandri umieszcza na jednym z portali zdjęcie opatrzone komentarzem „Jestem Tam Harrow Den Harrow ... i ... nie mam konkurentów ...”.
Jest to o tyle dziwne z uwagi na to, że parę dni później niejako przy okazji życzeń świątecznych Zandri wydaje obszerne oświadczenie, w którym zwraca się do „starej gwardii” projektu w tym głównie do Toma o… zgodę. Uścisk dłoni byłby małym krokiem naprzód, byłby miłym prezentem, który można zrobić dla siebie i dla wszystkich fanów – jak pisze.
Tom milczy.

W połowie marca pojawia się na jednym z profili link do starego utworu Dena Harrow, gdzie po kilku wpisach fanów w stylu „wielki Den Stefano Zandri” jeden z fanów pisze „tom hooker”. Zaskakująca jest reakcja Stefano, który obraża autora wpisu. Reakcję Hookera zobaczcie sami poniżej…

Poprzestanę na tych kilku przykładach „owej” wojny medialnej. Zapewne i tak każdy z Was ma wyrobione własne zdanie o tym konflikcie i o najpilniej skrywanej tajemnicy italo disco na przestrzeni tylu lat.

Podejście twórców i producentów projektu DH, opinie fanów, o których kontekście wspomniałem na początku -  pominę. Nie brakuje ich w komentarzach na wszelkich portalach społecznościowych, blogach i forach. Nie ma sensu ich kopiować.

Zapewne nie wrócą te czasy kiedy Zandri (jako Den Harrow) i Tom (jako Tom Hooker) koncertowali na jednej scenie dzień po dniu jak to miało miejsce w Weronie podczas Festival Bar. 11 września 1986 roku wystąpił Den z utworem „Charleston”, a następnego dnia Tom ze swoim „Looking For Love”.

A co Wy o tym wszystkim sądzicie?



* Zandri.jpg (26.93 KB, 540x540 - wyświetlony 229 razy.)

* Zandri Hooker2.png (108.06 KB, 1047x766 - wyświetlony 250 razy.)
Zapisane
Alien
Forumowicz
**

Pomocna dłoń: +32/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Debiut: 2005/04/28
Wiadomości: 483


Muzyka dyskotek lat 80


WWW
« Odpowiedz #7 : 11-05-2018 22:05:09 »

Myślę sobie ... a dodam coś do tego mojego wątku... i .... oczom nie wierzę, że to już 2 lata temu było.
W kontekście tego wszystkiego o czym napisałem powyżej zapodaję filmik Den Harrow z koncertu z 1990 r. w Lipsku.
Sam siebie pytam... czy gdybym na tym koncercie był i miał tą wiedzę co dziś, czy cokolwiek by to zmieniło?! Odpowiadam: - nie! I tak bym był zesikany ze szczęścia.

https://www.youtube.com/watch?v=xj7w5dQHOmI

Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  
TOP80 na Facebooku
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Power Play Tygodnia
Proponuje: Adrian77
Wykonawca: Modern Talking
Tytuł: Ready For The Victory
Rok:2002